Majówka w wersji fit – czyli o tym, co możecie zrobić dla siebie przez te 3 dni

E3 (1) kopia

Kochane,

Za chwilę jest „majówka”. W tym roku niestety nas nie rozpieszcza, bo to tylko jeden dzień wolnego, który łączy się z weekendem, dając w sumie 3. Nie ma co ubolewać nad tym, bo i tak sytuacji nie zmienimy. Warto się zastanowić, jak spędzimy to wolne i co zrobimy tylko dla siebie.

Przekazuję Wam mój plan na „majówkę”, który jednak sprawdzi się tylko wówczas, gdy będzie ładna pogoda. Jeśli będzie padać, będę zmuszona improwizować i szukać planu „B”. Ale nie będę zapeszać!

E6 kopia

Dzień 1 – 1 maja

W tym dniu stawiam na aktywność fizyczną. Przygotowałam już rowery – dla siebie i córek i będziemy jeździć. Nie mam opracowanej jeszcze trasy, bo mówiąc szczerze lubię zaskakiwać samą siebie. Moje córki lubią również spontaniczne wyjazdy. Rowery są fajne, bo zapewniają aktywność fizyczną i to tę z najwyższej półki – pracuje przecież wiele grup mięśni. Poza tym, jak ustaliłam, godzina jazdy na rowerze to spalenie 400-500 kcal! Całkiem sporo. Nie zapominajmy również o tym, że dotleniamy organizm.

E2 (1) kopia

Dzień 2 – 2 maja

Dla wielu to dzień pracujący. Ja na szczęście mam wolne. Na 2 maja zaplanowałam grilla. Chcę wypróbować kilka nowych przepisów dietetycznych – zamiast tradycyjnej kiełbasy, chcę zaserwować grillowane warzywa i owoce (!), sery, oraz drób. Do tego sałatki, oczywiście zaprawione olejem, który czytelnicy mojego bloga wprost pokochali. Znalazłam w sieci kilka grillowych nowości i koniecznie chcę spróbować – moim nr 1 jest grillowany arbuz z sosem z mango i truskawek.

#3006_ 233

Sposób przygotowania jest banalnie prosty:

Arbuza kroi się w plastry, smaruje miodem i grilluje.

Podaje się z salsą zrobioną z 2 mango, 250 g truskawek i 3 łyżeczek miodu.

Proste? Pewnie, że proste!

Dzień 3 – 3 maja

Tutaj moim jedynym planem jest błogie lenistwo: czytanie, gry planszowe i leniwy spacerek. Trzeba przecież doładować akumulatorki przed nowym tygodniem wyzwań.

A jakie plany Wy macie?

Edyta

Zobacz inne moje wpisy:

Jedna odpowiedź na „Majówka w wersji fit – czyli o tym, co możecie zrobić dla siebie przez te 3 dni

  1. Sylwia pisze:

    Ja majówkę spędzam z mężem i psem nad morzem. Pojechaliśmy do Łeby i mimo nie zbyt zachęcającej pogody dużo spacerujemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *