Jak umiejętnie wrócić do normalności… czyli poświąteczny powrót do formy

edyta1Święta, święta i po świętach – jak głosi stare porzekadło. W tym roku Święta były wyjątkowo dłuuugie, a co się z tym wiąże: dłużej mogliśmy sobie folgować i jeść to dobre, świąteczne jedzonko. Dzisiaj jednak trzeba wrócić do normalności i w końcu PRZESTAĆ JEŚĆ!!! Pozostaje jednak pytanie, jak umiejętnie to zrobić?

Popatrzyłam trochę na swój przypadek, porozglądałam się trochę i wybrałam kilka pułapek, jakie czekają na nas w tym okresie i sprytnie obmyśliłam sposoby ich omijaniaJ Oto one:

NUMER 1

Nie dajcie się zwieść przekonaniu: TRZEBA ZJEŚĆ, BO INACZEJ SIĘ ZMARNUJE!

Pyszne i proste ciasteczka owsiane

Szczególnie nasze mamy uwielbiają naprodukować na Święta tony pysznego jedzenia. Najczęściej jednak jest tak, że nie zjadamy wszystkiego przez Święta i w okresie aż do Sylwestra (kiedy to produkuje się nowe tony jedzenia) zajadamy się karpiami, kluskami z makiem i sałatkami z majonezem. Dosyć tego! Nie powinno nas nawet obchodzić tłumaczenie, że coś trzeba zjeść, bo się zepsuje. Ciasto czy mięsiwa można zamrozić i zjadać w późniejszym terminie.

Powinniśmy również uważać na smakołyki, które mają długą datę przydatności, a które zostają po Świętach – czyli wszelkiego typu ciasteczka, czekoladki czy też inne tego typu przysmaki. Je bezwzględnie zamykamy na klucz, klucz wyrzucamy!

NUMER 2

Zaczynamy POŚWIĄTECZNY ROZRUCH! Czyli już dziś zapominamy o windzie i wysiadamy dwa przystanki wcześniej. To taka mała aktywność fizyczna, która z pewnością doskonale wpłynie na nasz metabolizm, podniesie poziom endorfinek i sprawi, że będziemy szczęśliwsze!

edyta4

Metabolizm rozbujają nam przyprawy i zioła, ale o tym czytelniczki mojego bloga wiedzą najlepiejJ Ja przez całe Święta popijałam herbatkę z imbirem czy też ziołowe herbatki typu melisa czy mięta. Potrawy wigilijne, mimo, że starałam się, by były w wersji light doprawiałam też (oczywiście według zasad 3D Chili).

NUMER 3

Akcja DETOKS!

Nie proponuję Wam tutaj jakichś drogich i skomplikowanych programów oczyszczających, ale zwykłą szklankę wody od czasu do czasu. Pijmy, nawet jeśli nie jesteśmy spragnione. Woda pomaga pozbyć się toksyn z organizmu i wspomaga powrót do „normalności“ po świątecznym obżarstwie.

edyta3

NUMER 4

Więcej BŁONNIKA!

Świąteczne jedzenie, mimo że smaczne, ma to do siebie, że jest ciężkostrawne i najczęściej ubogie w błonnik. O jego znaczeniu w codziennej diecie nie trzeba nikogo informować. Niestety nasze polskie menu na ten szczególny czas ubogie jest w warzywa i owoce – a tes ą przecież fajnym źródłem błonnika. Zatem moja rada jest taka: zamiast kawałeczka sernika na przekąskę, zjeść jabłko (lub nawet dwa)! Z pewnością nasz żołądek odetchnie z ulgą, a nasz metabolizm przyspieszy.

edyta2

To tyle na dziś. U mnie dziś mróz…no ale w końcu mamy grudzień.

Pozdrawiam ciepło.

Edyta

 

Zobacz inne moje wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *